Recenzja książki "Opowieści o Dinozaurach" - wyd. Ink & Code

Recenzja książki "Opowieści o  Dinozaurach" - wyd. Ink & Code

Chociaż Polska ma pokaźny zasób literatury traktującej o dinozaurach, tak na palcach jednej ręki można policzyć książki, które przedstawiają historię oczyma jednego z tych pasjonujących stworzeń. Mi osobiście do głowy przychodzi jedynie kultowe “Raptor Red” Roberta Bakera, ale na szczęście ta biblioteka właśnie się powiększyła o “Opowieści o dinozaurach” Marcina Kończewskiego. 

“Opowieści o dinozaurach” to książka traktująca o tytułowych gadach która, jest przede wszystkim dedykowana dzieciakom. Charakterystyczny sposób pisania Kończewskiego stopniowo odkrywa tajemnice prehistorycznego świata przed młodymi czytelnikami. Pozwala im się oswoić z otaczającym światem i bohaterami poszczególnych opowieści, bo autor nie tylko opisuje każde ze zwierząt jakie obserwujemy oczyma wyobraźni, ale też nadaje im imiona. Z radością mogę donieść też, że prawdą jest to co zapowiadały materiały promocyjne, iż nawet dorosły czytelnik znajdzie tu coś dla siebie. Jestem tego w gruncie rzeczy przykładem, bo niektóre historie zawarte w książce, trzymały mnie w napięciu i były naprawdę interesujące. Nie wszystkie, żebyśmy mieli tu klarowność, bo koniec końców, jak już mówiłem, jest to książka ostatecznie dla dzieci, ale i tak szacun. Warto tu także wspomnieć, iż każda z historii ma przed rozpoczęciem poziomy straszności, humoru i emocji, co by naszą latorośl przygotować na ewentualną, nieprzespaną noc. 

Książka jest antologią jednego autora i jest rozłożona na poszczególne okresy ery mezozoicznej i różne części świata. W każdej z historii poznajemy losy jednego dinozaura i otaczającego go świata. Warto także wspomnieć, że postawiono tu na gatunki mniej znane szerszej publiczności (albo ja już jestem zardzewiały w temacie). Oprócz klasyków gatunku takich jak tyranozaur, spinozaur, triceratops czy welociraptor, znajdziemy tu dinozaury o egzotycznie brzmiących nazwach jak anzu, citipati czy inny kukuru. Więc nawet taki d̶z̶i̶a̶d̶e̶r̶s̶ starszy Pan jak ja, znajdzie tu coś dla siebie. 

Każdy z rozdziałów, dziejący się w obrębie kilku stron, wieńczy opis tego jak wyglądał świat w danej erze. Dostajemy tu krótkie przedstawienie, sylwetki poszczególnych zwierząt przedstawionych na kartkach powieści, a także… zadania. Głównie z zakresu pamięci i matematyki, choć na tym zabawa się nie kończy. Wydawnictwo Ink & Code, odpowiedzialne za tą książkę, ma swoją aplikacje, gdzie znajdziecie więcej zadań związanych z zawartymi historami. Jest to dobre i zarazem interesujące rozwiązanie, bo mamy jednocześnie zabawę i naukę. 

Sama książka jest bardzo ładnie wydana. Zamknięta w twardej oprawie, gdzie z okładki spogląda na nas bohater jednego z opowiadań w akompaniamencie innych gadów. Graficznie wygląda to pięknie, przynajmniej na okładce, ale o tym za chwilę. 

No dobra, bo rozpływam się nad zaletami, a co z wadami? W gruncie rzeczy, nie znalazłem tak owych, poza jedną, acz bardzo subiektywną. Chodzi o grafiki. Tak wiem, że przed chwilą wspomniałem jak ładna jest okładka, ale rysunki w książce nie są w moim guście. Autor sam chwalił się, że tworzył szkice gadów, ale ja jako d̶z̶i̶a̶d̶e̶r̶s̶ starszy Pan, preferuję jednak bardziej realistyczne podejście do dinozaurów. Gdyby to ode mnie zależało, postawiłbym na grafiki takie, jakie znajdziemy na okładce właśnie. Ostatecznie nie jestem jednak głównym odbiorcą i jestem niemal pewien, że młodocianemu aspirantowi paleontologii, kreska przypadnie do gustu. Stąd też nie mogę się też przyczepić do relatywnie infantylnego sposobu pisania w opowiadaniach o kukuru, bo ponownie, ma to przemówić do młodego czytelnika.

I tak też będzie w moim przypadku. W sensie ja nie jestem młodym czytelnikiem, ani też nie odmłodnieje, ale zawsze zostaje następne pokolenie. Zatem nie mogę się doczekać aż mój maluch podrośnie na tyle bym mógł mu stopniowo przedstawiać mój ukochany temat jakim są dinozaury. Książka Marcina Kończewskiego mi na to pozwoli. Nie chodzi bynajmniej o to, że jest to kolejna książka o dinozaurach, bo takich mamy wiele na rynku, ale dlatego, że przedstawia ona w przystępny sposób prehistoryczny świat oczami tych wspaniałych zwierząt. A takich książek w Polsce jest zdecydowanie za mało.

Książka dostępna do zakupu bezpośrednio na stronie wydawnictwa oraz na Allegro.

Książkę do recenzji dostaliśmy od wydawnictwa Ink & Code. Nie ma to jednak wpływu na treść powyższej recenzji.

Read more