Nowy klip z magazynu Empire + słowa Bayony odnośnie filmu

J.A Bayona zdradza, iż Jurassic World: Fallen Kingdom będzie filmem w stylu Bonda!

Ale zanim do tego przejdziemy, warto zaznaczyć, iż w ostatnim magazynie Empire pojawiło się ekskluzywne foto, przedstawiające bohaterów filmu, zamkniętych w żyrosferze, a obok, łypiącego na nich okiem, karnotaura. Trudno określić, czy prezentowany osobnik, to ten sam, co zostaje zabity przez T.rexa, ale są powody do radości.

Jednym z nich, jest fakt, iż twórcy sobie wzięli do serca poniekąd genezę tego dinozaura, ze świata książkowego Jurassic Park. Zwróćcie uwagę na oko drapieżnika. Przypomina Wam coś? Nie? To oczy kameleona. Dla tych, którzy nie mieli okazji przeczytać obu powieści Michaela Crichtona, warto zaznaczyć, iż obecne tak karnotaury posiadały umiejętność bardzo zaawansowanego mimetyzmu, czyli zmiany kolorów by dostosować się do otoczenia. Zaprezentowane drapieżniki miały tą umiejętność bardzo zaawansowaną, pozwalając im stać się niemal niewidocznymi dla innych zwierząt. Tą samą cechę później można było zobaczyć w grze na automaty The Lost World: Jurassic Park, gdzie jednym z bossów był właśnie Carnotaurus sastrei, który potrafił stawać się niewidzialny. Oczywiście nie oznacza to, że prezentowane w filmie karnotaury będą posiadać tą umiejętność. Jest wysoce prawdopodobne, iż jest to po prostu puszczenie oczka do fandomu Jurassic Park. Tym bardziej, że omawianą umiejętność posiadał już Indominus rex, znany z poprzedniej odsłony filmu. Nie jest jednak wciąż wszystko powiedziane w tym aspekcie. Przekonamy się o tym wraz z premierą filmu.

Na tym jednak nie koniec rewelacji, albowiem na temat filmu wypowiedział się również sam J.A. Bayona, będący reżyserem projektu, który niedawno zapewniał, iż Jurassic World: Fallen Kingdom nie będzie niczym jak The Lost World: Jurassic Park, bo takie komentarze pojawiły się ze strony fanów. Deklaruje on bowiem, iż będzie więcej wszystkiego m.in. nawiązań do filmów:

Zaczynamy efektowną sceną akcji, w której się poczujecie jak w filmach Jamesa Bonda. A w samym centrum tego wszystkiego, jest coś wielkiego, czego jeszcze nikt nie zrobił dla filmu z serii Jurassic!

Artykuł z Empire, wyraźnie zdradza, iż chodzi tutaj o erupcję wulkanu, która pojawi się w filmie i prawdopodobnie, ostatecznie zniszczy wyspę Nublar. Ponadto, druga połowa filmu ma się dziać na stałym lądzie i ma mieć dużo bardziej klaustrofobiczny i horrorowy klimat. Wskazuje to również, iż tam właśnie gwiazdą będzie nowy dinozaury (być może legendarny Indoraptor?). Sam reżyser jednak usta ma zamknięte:

Zobaczycie. Każdy film ma swoją, dinozaurzą gwiazdę i ten będzie też miał takiego, jakiego popamiętacie.

Brzmi ekscytująco, nieprawdaż?

Jurassic World: Fallen Kingdom trafi do kin 6 czerwca 2018 roku.


Źródło: Jurassic Outpost

 

Facebook Comments